czwartek, 14 stycznia 2016

22 STYCZNIA 2016r już blisko...

22 stycznia 2016r znów mamy termin na badania...znów pakowanie, organizowanie opieki do starszej córki i wyjazd na oddział na kilka dni stresu...

Zaplanowany rezonans głowy, eeg głowy, okulista i psychiatra....
Znów stres i codzienna modlitwa żeby chociaż udało się badania wykonać bo wyniki i tak nie będą dobre...tylko zastanawiamy się jak bardzo się pogorszyło....po zachowaniu Nikoli i codziennych napadach Madzi nie ma złudzeń co do tego że będą badania dobre!!!

Chyba najbardziej nie cierpię tego pakowania...i zastanawiania się czy wszystko mam....bo jak już wejdziemy na oddział...spotkamy znane nam pielęgniarki, lekarzy, dietetyczkę i innych umęczonych rodziców to......
...... czujemy się jak w domu:)

Pomimo tego że prawie wogóle nie śpimy w szpitalu, nie dojadamy (to akurat wskazane bo kilogramy świąteczne ciążą;)))) to jakoś damy radę...byle by tylko udało się badania wykonać żebyśmy wiedzieli na czym stoimy...
i żebyśmy mogli zacząć realizować nasze plany na 2016r bo narazie stoimy w miejscu....
....a labrador dla moich córek czeka...
...zmiana przedszkola czeka.....
...rezerwacja turnusu czeka.....

Trzymajcie kciuki;))) za nas i nasze dzieci:)))

 

Brak komentarzy: